
Lubię wstać skoro świt. Przywitać wschód słońca. W jego promieniach zatopić twarz. Nabrałem dwie garści pozytywnej energii. Uśmiechem przywitałem parę gołębi na parapecie. Może wreszcie skończę malować obraz. A może zwyczajnie pójdę na rynek pouśmiechać się do ludzi i podzielić się dobrą energią z potrzebującymi. Życzę pozytywnej niedzieli:):)
Góry miały być?
OdpowiedzUsuńNa obrazku, zaznaczam nieskończonym, ma być przed wszystkim nastrój ;););)
OdpowiedzUsuńTak zrób i spędź miło ta niedzielę :-)
OdpowiedzUsuńPouśmiechać się do ludzi?:-) podoba mi się ten sposób spędzania niedzieli. Bardzo lubię, kiedy na ulicy uśmiechają się do mnie obcy ludzie.
OdpowiedzUsuńBardzo pozytywnie;-) Przyjemne kolory, az się cieplej od razu zrobił;-)
OdpowiedzUsuń*zrobiło miało być;-)
OdpowiedzUsuńZłota jesień, kolorowa i pięknie sie prezentuje na obrazie! :)
OdpowiedzUsuńLotnica, to jest fajne uczucie uśmiech szczególnie odwzajemniony, polecam:):)
OdpowiedzUsuńLadybird, o optymizm chodzi a jak skończę to zamieszczę fotkę:):):)
Kate, obiecuje że na obrazku jeszcze będzie się działo:):):)
Dziękuję:)
ten obraz juz mi sie podoba:)
OdpowiedzUsuń